Fotograf produktowy poszukiwany? Znajdź go szybciej!

Fotograf produktowy poszukiwany? Znajdź go szybciej!

Fotograf produktowy z Rzeszowa – to ja!

 


Fotograf produktowy to bardzo ciekawy zawód. Zamyka się w studiu, w zasadzie nie potrzebuje innych ludzi do wykonania swojej pracy, no i model nie będzie narzekał na złe samopoczucie albo nieidealną formę. Tak nam się wydawało – dopóki sami nie zabraliśmy się za fotografię produktową. A wydarzyło się to już kilka lat temu, szukając dodatkowego fotograficznego zajęcia poza ślubami. Rzeszów to piękne miasto ale posiedzieć w studio też fajnie. Poza tym fotograf produktowy nie może mieć nic skomplikowanego do wykonania – tak sobie myśleliśmy stawiając pierwszy krok w tym kierunku. Rzeczywistość – chociaż nie aż taka brutalna i bezlitosna – okazała się jednak trochę inna od naszych założeń.

Początki fotografii produktowej z Notofoto Studio

Fotografia produktowa jako dziedzina istnieje od dawien dawna. Już najstarsi Gór… No dobra, tak na poważnie to chyba nie ma jednej konkretnej daty powstania tej dziedziny. Jednak można przyjąć, że pierwsza osoba, która zrobiła zdjęcie produktowe, chciała przedstawić jakąś rzecz aby ułatwić wizualizację drugiej osobie, która nie mogła jej zobaczyć osobiście. Na pewno wcześniej były rysunki i malowane obrazy, ale technologia ułatwia nam życia wszędzie gdzie tylko zajrzy. Dlatego właśnie aparat fotograficzny wdarł się do handlu przebojem.

Pamiętam z czasów młodości (końcówka lat 90.), kiedy siostra przywoziła z zagranicy grubaśne katalogi sprzedażowe Neckermann. Tam było wszystko! Później oglądałem owe piękne księgi strona po stronie, podziwiając kolorowe przedmioty i snując marzenia o wszystkich tych zabawkach. Meble, pościele, rowery, zegarki, grabki, lampki, plastikowe modele pojazdów, wiertarki, zmywarki, pelargonie, farby i gry video.
Wszystko tam było i wszystko pięknie zaprezentowane. Tak, że chciało się pojechać do Rzeszowa i kupować. Wtedy się nad tym nie zastanawiałem, ale przecież ktoś te wszystkie zdjęcia musiał zrobić! Właśnie fotograf produktowy!

Po latach, kiedy już zajmowaliśmy się z Pauliną jakąkolwiek fotografią, przyszedł pomysł na spróbowanie się na tym podłożu.

Większa sprzedaż dzięki dobrym zdjęciom produktów

Nie oszukujmy się! Kto nie zdecydował się choć raz na kupno czegoś jedynie po obejrzeniu ładnych zdjęć? Przecież ja sam łapię się na tym, kiedy przeglądam oferty na różnych Ale i Ali odrzucam od razu pozycje które nie zachęciły mnie wizualnie. Mimo tego, że ten sam produkt jest linijkę wyżej i poniżej. Internet sprawił, że wszystko musi dobrze wyglądać na zdjęciach. A tych zdjęć w internecie jest mnóstwo. Dość powiedzieć, że w 2014 roku ludzkość wykonała 880 miliardów zdjęć a w 2 minuty tworzymy więcej danych niż powstało przed 2003 rokiem.

Jednak ilość często nie idzie w parze z jakością. Tak jak wspomniałem, dobre zdjęcie produktu przyciągnie uwagę kupującego i pomoże mu w podjęciu decyzji o wydaniu pieniędzy właśnie na tę zaprezentowaną rzecz. Dlatego, choćbyśmy mieli obfotografowane wszystkie diamenty w sklepie jubilerskim ale byle jak, przegrają w tym wyścigu z jednym świetnie przygotowanym i odpowiednio “podrasowanym” zdjęciem tego samego kamienia. Poza Rzeszowem też to działa w ten sposób, serio!
Ale nie traćmy czasu na oczywistości. A tym jest właśnie fakt, że dobre fotografie produktowe zawsze zwiększają prawdopodobieństwo sprzedaży produktu. Tutaj ważny jest sam fotograf produktowy. Jego umiejętności i doświadczenie grają ogromną rolę przy osiągnięciu oczekiwanego rezultatu.

Doświadczony fotograf produktowy może być tani?

Praca fotografa produktowego polega na tym, że robimy zdjęcia różnym rzeczom. Stawiamy takiego pantofelka albo inny pierścionek na jakiejś białej kartce – pstryk – chwilka obróbki w Photoshopie i do portfela wpadają kolejne banknoty. Nic skomplikowanego i każdy może to robić! Prawda?

I tak i nie 🙂 Wszystko można zrobić na tzw. odwal i wszystko można zrobić na mistrzowskim poziomie. Jeżeli nasze wymagania jako klienta są takie, że chcę zdjęcia jakiegoś obiektu na jednolitym tle to może się wydawać, że tak to właśnie wygląda. Łatwość i dostępność fotografii wykreowała w nas fałszywe przeświadczenie, że każde zdjęcia robi się w mig. Wyciągamy telefon i pstrykamy. Jest zdjęcie? Jest!

Niestety dobre zdjęcia produktowe (pokazujące obiekt w najlepszy możliwy sposób) wymagają przede wszystkim czasu. Planowanie, ustawianie światła, wybranie odpowiedniego obiektywu, przygotowanie samego obiektu. Wspomniane aspekty tyczą się tak samo packshot’ów jak i fotografii mody.

 

Tanio, dobrze, szybko – wybierz dwa

Czas to pieniądz – powiedział ktoś kiedyś gdzieś. I dlatego profesjonalna fotografia produktowa nie jest tania.

Kosztuje:

  • oświetlenie dzięki któremu podkreślimy walory produktu,
  • aparat i obiektywy dzięki którym przeniesiemy całą aranżację do pliku JPG
  • wynajęcie/utrzymanie studia w którym pracujemy
  • energia elektryczna wykorzystana przez oświetlenie, komputer, ogrzewanie studia
  • akcesoria i środki do przygotowania produktu (np. płyn do czyszczenia biżuterii)
  • jedzenie w trakcie pracy (sesja może trwać kilka/kilkanaście godzin).

Jednak najważniejszym, a jednocześnie najrzadziej branym pod uwagę elementem składającym się na cenę jest – UWAGA – wiedza i doświadczenie. To jest coś czego nie da się kupić w sklepie. Edukowanie siebie kosztuje, ale jest to inwestycja. I właśnie stąd ten rozrzut cenowy.

 Najlepszy fotograf produktowy to…

Im dłużej i częściej coś robimy tym lepsi w tym czymś się stajemy – ponadczasowa prawda. Ten czas w fotografii produktowej przekłada się również na ilość zleceń. Im więcej zleceń, tym więcej różnych klientów. Dzięki takim doświadczeniom z różnymi osobami poznajemy ich wymagania i spojrzenia na dany temat. I wynikiem takiej współpracy jest zadowolenie obu stron z jej efektów. A jak współpraca to i pomysły.

Czasem klient ma jakąś wizję tego co chce dostać, jednak brakuje tej wizji wykończenia, szlifu. Następnie, z głową kipiącą pomysłami przychodzi tutaj  z pomocą fotograf i ramię w ramię obaj osiągają założony cel. Dodatkowo, fajnie jeśli obie strony są otwarte na nowe idee i sposoby, ponieważ walczymy tutaj przecież o wyróżnienie się z całego stosu takich samych zdjęć. A robiąc identyczne zdjęcia jak konkurencja to się nie uda 😉

Można więc przyjąć, że najlepszy fotograf produktowy to taki z którym współpraca będzie nam się należycie układała. Czyli bez zgrzytów, a za to z dobra komunikacją i wypełnieniem założonej wizji.

Fotografia produktowa i packshot w Rzeszowie

Twoje wejście tutaj to na pewno nie przypadek, dlatego odezwij się do nas w sprawie sesji produktowej dla Ciebie.
Czekamy w Rzeszowie ale zlecenia przyjmujemy z całej Polski dlatego nie zastanawiaj się długo i zapytaj nas o wycenę 😉 

 

 

 


Notofoto Studio Rzeszów – Fotografia produktowa

 

Zajrzyj również na nasz fanpejdż na Facebooku NOTOFOTO STUDIO

Albo na nasz profil poświęcony fotografii produktowej na Instagramie Fotograf Od Rzeczy

 

A może fotografia ślubna? Wpadnij na naszego bloga i zobacz ostatnie wpisy ze ślubu Patrycji i Mateusza albo Sylwii i Dawida